Chociaż stajnia z Maranello najdłużej prowadziła w wyścigu na madryckim torze, finalnie wywalczyła najsłabszy wynik w czołowej czwórce. Po tym, jak zdecydowała się nie ściągać do boksu Charlesa Leclerca w trakcie wirtualnej neutralizacji, ten przewodził stawce przez ponad 30 okrążeń, licząc na wyjazd samochodu bezpieczeństwa lub wywieszenie czerwonej flagi w samej końcówce. Do tego jednak nie doszło, w związku z czym znalazł się tuż za podium. Z kolei Lewis Hamilton nie ukończył pierwszego wyścigu w sezonie 2026 z powodu awarii układu hamulcowego.
Charles Leclerc, P4
"To był dobry wyścig i wywalczyliśmy najlepszy wynik, jaki mogliśmy wywalczyć, zważywszy na to, jak trudno wyprzedza się na tym torze. Wykonaliśmy dobrą robotę ze strategią, reagując właściwie na całą sytuację. Postanowiliśmy podjąć ryzyko i czekać na wyjazd samochodu bezpieczeństwa w końcówce, natomiast ostatecznie do tego nie doszło. Przy innej strategii i tak zajęlibyśmy 4. miejsce, ale naprawdę wycisnęliśmy wszystko z tych zmagań. Teraz czeka nas przerwa i czas na regenerację przez kolejnymi zawodami w Baku, gdzie zawsze czerpię radość ze ścigania się."
Lewis Hamilton, DNF
"Przede wszystkim ogromne podziękowania należą się ekipie za pracę, jaką wykonała w trakcie tego weekendu. Byliśmy w położeniu do walki o mocny wynik, bo bolid spisywał się dobrze. Niestety, bardzo szybko napotkaliśmy problemy z układem hamulcowym, a to przedwcześnie zakończyło nasze popołudnie. To rozczarowujące, jeśli weźmiemy pod uwagę wysiłek, jaki włożyliśmy w przygotowania do tego weekendu zarówno w fabryce, jak i tu na torze. Teraz koncentrujemy się już na kolejnych zawodach i zrobimy wszystko, by wrócić jeszcze mocniejsi."
© Ferrari


13.09.2026 23:41
0
Zamiast liczyć na szczęście ( co jest uwłaczające dla takiego zespołu) Zapewne moja juz inna perspektywę myślenia. Niech zdwoją wysiłki dla efektywnośći i profesjonalizmu! Czyżby po dzwonie Lewisa nie przyłożyli sie do weryfikacji ewentualnych usterek? I ztąd awaria hamulców.
14.09.2026 09:48 zmodyfikowany
0
Już sam nie wiem co myśleć o Ferrari. niby w tym sezonie wprowadzili dużo innowacji jest lepiej niż rok temu ale mam nieodparte wrażenie, że nawet jak już coś znajdą co przynosi wymierne korzyści to zamiast to dopracować to po czasie z tego rezygnują i skupiają się na usprawnieniach innych części bolidu i tak koło się zamyka. Brakuje w tym zespole konsekwencji i dopracowania szczegółów. Typowo włoskie podejście. Historia zresztą pokazuje, że zespół odnosił największe sukcesy jak kierowca byl Schumacher albo Lauda, takowego mają w postaci Lewisa. Charles jest za miękki, lubię go jest piekielnie szybki ale lata lecą i nie potrafi zbudować zespołu wokół siebie. Dalej szef zespołu, Fred to nie Todd tylko ta sama narodowość ich łączy chociaż na tym polu nie jest to największa bolączką Ferrari. Największy problem to, że Ci wlosscy pasjonaci i innowatorzy nie mają nad sobą 2-3 inżynierów z Wielkiej Brytanii czy Niemiec którzy metodycznie będą udoskonalać to wszystko. Do strategii w tym sezonie nie mam, aż tak wielkich zastrzeżeń. Jedynie w GP Wielkiej Brytanii powinien być dublet. Tak to poprostu ryzykowali raz się opłaciło bardziej raz mniej. Sam Lewis do tego zachęcał, ale czystym tempem wyścigowym i tak na dystansie odstawali. Wszyscy doskonale wiemy jak to się skończy. Po potrójnym weekendzie będzie informacja, że prace nad obecna konstrukcja zostały zakończone i zespół skupia się nad pracami na przyszły sezon. Smutne to i ciężko być kibicem Ferrari. Gdzie za dzieciaka jak zaczolem oglądać F1 tak około 2002 roku ten zespół mi imponował strategia i tym co by się nie działo w wyścigu na koniec i tak będą na czele.
15.09.2026 17:05
0
Ferrari już na podium nie stało prawie 3 miesiące, nie licząc sprintu w Holandii.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się